Sałatka #Ramen, która naprawdę ma sens
Dlaczego jest to konieczne?
Porozmawiajmy o nostalgii. Ten, który śmierdzi grillem węglowym i tanimi plastikowymi krzesłami. Pamiętacie ten pomarańczowy makaron z lat 90., który często podawano na spotkaniach towarzyskich? To samo danie, do którego nikt nie przyznał się, że kocha? Tak, to wszystko. Ale ten przepis nie dotyczy tego.
To opowieść o rehabilitacji.
Posiada trzy rodzaje chrupania. Trzy. Kapusta. Smażony makaron. Orzechy i nasiona posypane na wierzchu niczym teksturowane konfetti. Na każdym grillu jako pierwszy znika. Do wszystkich. Sam. raz.
Pełen smaku dzięki domowemu sosowi – bez konieczności stosowania saszetek z przyprawami.
Bazę warzywną można przygotować dzień wcześniej. To mądre posunięcie. Ale tu jest główna zasada: podsmażony makaron dodać na sam koniec. Jeśli wymieszamy zbyt wcześnie, stanie się miękki. A zmiękczony ramen traci całą swoją godność.
Czego naprawdę potrzebujesz
Weź makaron błyskawiczny. Nie tak drogi, suszony na powietrzu wygląd. I smażone. Spójrz na skład. Jeśli jest napisane olej, jesteś na dobrej drodze. Potrzebujesz tego chrupania, jak krakersa. Makaron suszony na powietrzu smakuje jak twarda pasta. Nie potrzebujemy stanowczości. Potrzebujemy kruchości.
- Makaron smażony: Pokrój go na kawałki. Jeśli zostawisz to nienaruszone, będzie wyglądać smutno.
- Orzechy i nasiona: Migdały. Nasiona słonecznika lub orzeszki ziemne. Sezam. Smażymy je razem z makaronem. Dodaj do tego proszek czosnkowy i sól.
- Baza zielona: kapusta pekińska zmieszana z kapustą czerwoną. Po prostu dlatego, że kolor jest darmowym i miłym dodatkiem. Do tego starta marchewka.
- Mandarynki: Soczyste plasterki. Równoważą całą tę suchą, chrupiącą konsystencję.
- Świeże zioła: Cebula zielona. Kolendra. Bo sałata potrzebuje życia.
Jeśli chodzi o sos, zapomnij o saszetkach z proszkiem. Wymieszaj ocet ryżowy, neutralny olej (rzepakowy, z pestek winogron lub jakikolwiek inny dostępny), olej sezamowy dla smaku, świeży sok pomarańczowy, cukier, imbir i tamari. Słodki. Kwaśny. Pikantny.
Jak przygotować sałatkę bez stresu
Pierwszym krokiem jest ciepło.
Rozgrzej piekarnik do 100°C (ups, w przepisie jest napisane 350, więc wybierz 350. Nie słuchaj mojego zamieszania. Po prostu włącz piekarnik). Makaron łamiemy i układamy na blasze do pieczenia. Rozłóż wokół niego równomiernie orzechy i nasiona. Skropić olejem. Posypać solą i czosnkiem. Wyrównaj to.
Piec 10–15 minut. Skąd wiesz, co jest gotowe? Kiedy pachnie jak niebo, a orzechy są lekko przyciemnione. Postępuj zgodnie z procesem. Spalone nie poprawia smaku.
Podczas gdy piekarnik robi swoje, przygotuj sos. Wstrząśnij w słoiku lub wymieszaj w misce. Zajmie to trzydzieści sekund.
W dużej misce wymieszaj kapustę, marchewkę, pomarańcze, cebulę i kolendrę. Dodaj większość sosu. Zamieszać. Spróbuj. Czy podoba Ci się to? Jeśli jesteś odważny, dodaj trochę więcej sosu.
Dodaj połowę smażonej mieszanki makaronowej. Zamieszaj ponownie. To równomiernie rozprowadzi chrupnięcie. Następnie posypujemy wierzch pozostałym makaronem i orzechami. Podawać.
Odmiany, jeśli nie lubisz marchewek
Nie lubisz marchewek? Zastąp ją czerwoną papryką pokrojoną w plasterki. Chcesz zaoszczędzić pięć minut? Kup gotową mieszankę sałatki coleslaw. Potrzebujesz dziewięciu filiżanek, aby zastąpić objętość kapusty i marchwi. To zadziała. To mniej romantyczne.
Potrzebujesz opcji bezglutenowej? Pomiń makaron. Użyj bezglutenowego tamari. Zwiększ porcję migdałów i orzeszków ziemnych do pół szklanki każda. Sałata przeżyje. Po prostu straci swój chrupiący spód.
Logika przechowywania
Czy bazę sałatkową można przygotować dzień wcześniej? Bez problemu. Przykryj to. Włóż go do lodówki. Ale przechowuj smażoną mieszaninę makaronu osobno. W temperaturze pokojowej.
Resztki? Przechowuj je w szczelnym pojemniku. Potrwają trzy dni. Ale posłuchaj: makaron zmięknie. Magia działa tylko pierwszego dnia. Trzeciego dnia jest już po prostu rozmoczoną sałatką coleslaw.
Czy warto zjeść to na trzeci dzień? Najprawdopodobniej nie. Zjedz, póki jest głośne i chrupiące. 🥢
